carac

Wieczny mąż i inne utwory

Wieczny mąż i inne utwory - Fiodor Dostojewski W prozie Dostojewskiego zawsze fascynował mnie sposób, w jaki pisarz portretuje swoich bohaterów. Kilka zdań, kilka słów i przed oczami czytelnika staje postać „z krwi i kości”. Jest ona na tyle rzeczywista i wiarygodna, że „czujemy” ją i z łatwością możemy się z nią utożsamić. „Wieczny mąż” (oryg. Вечный муж , 1870) to niewielkich rozmiarów opowiadanie o problemie starym jak stary jest sam związek małżeński, czyli o niewierności małżeńskiej. Dostojewski, doskonały znawca ludzkiej duszy, kilkakrotnie nieszczęśliwie zakochany, do tego dwukrotnie żonaty, w sposób, nazwijmy to „elegancki” ukazuje nam pewien trójkąt: mamy więc niewierną żonę, jej „wiecznego” męża oraz „przyjaciela” rodziny, który w opowiadaniu pełni rolę narratora. Co to znaczy „wieczny mąż”? „Taki człowiek rodzi się i rozwija jedynie po to, ażeby się ożenić, a ożeniwszy się natychmiast musi stać się tylko dodatkiem do swojej żony, nawet i w tym wypadku, gdyby to był człowiek o zupełnie odrębnym i bezsprzecznie indywidualnym charakterze. Główną oznaką takiego męża to wiadoma ozdoba. Nie być rogaczem taki mąż nie może, tak jak słońce nie może nie świecić; jednakże on nie tylko o tym nigdy nie wie, ale z natury rzeczy nigdy nie może się nawet dowiedzieć" – w taki oto sposób narrator nasz „widzi” męża, któremu najspokojniej w świecie przyprawia rogi. Do czasu, oczywiście, bo – jak to bywa w przypadku niewierności – przychodzi nuda i trzeba się rozstać. Los „starego, zużytego pantofla” podzielił więc i nasz narratora. Cóż, samo życie… A co, jeśli ten „wieczny mąż” stanie się wdowcem i po śmierci swej niewiernej żony „odkryje”, jak naprawdę wyglądał ten jego „szczęśliwy” związek małżeński? A jeśli do tego dowie się, że owoc tego związku, jego upragnione i długo oczekiwane dziecko, to… bękart? Sytuacja dość złożona, problemy jak najbardziej życiowe, wiecznie aktualne, ludzkie. „Wieczny mąż” pozbawiony kontroli ze strony zmarłej małżonki „musi” odreagować, to oczywiste. Ale czy z ofiary może przerodzić się w kata i zarazem być prześladowcą tych, co mu rogi przyprawiali? Studium ludzkiej natury pierwsza klasa! Pewnego smaczku i pikanterii może dodać tu insynuacja, że ów rogacz był zafascynowany swoim przyjacielem i … też się w nim podkochiwał. Polecam!

Teraz czytam

Księgi Jakubowe
Olga Tokarczuk
Wrogowie publiczni
Bernard-Henri Levy
Einstein
Walter Isaacson
Einstein. Jego życie, jego wszechświat
Walter Isaacson