carac

Sedno sprawy

Sedno sprawy - Graham Greene Nie jest łatwo być osobą odpowiedzialną… „Sedno sprawy” można odczytać, tak jak każdą dobrą książkę, na wiele sposobów. Ze względu na złożoność problematyki trudno wskazać jednoznacznie, co w tej powieści jest tytułowym sednem sprawy. Graham Greene akcję swej powieści umieścił we Freetown, stolicy Sierra Leone, w małej brytyjskiej kolonii w Afryce Zachodniej, gdzie sam jako pracownik brytyjskiego wywiadu pracował przez jakiś czas w charakterze oficera policji kolonialnej. Już od pierwszych stronic można wywnioskować, że klimat tam panujący dla ludzi białych jest wyjątkowo niekorzystny – wysoka średnia temperatura i duża wilgotność powietrza sprzyjają częstym atakom febry i przyczyniają się ogólnie do złej kondycji psychicznej osób, które tam zamieszkały. Od piętnastu lat mieszka tam major Henry Scobie, 53-letni oficer, odpowiedzialny m. in. za bezpieczeństwo lokalnej społeczności. Pomijany przy awansach, nie odbiera tego jako osobistą porażkę, ceni sobie spokój i nie dba o jakieś specjalne wygody dla siebie. Inaczej jest z jego żoną, Luizą, która będąc „lokalną intelektualistką” chciałaby błyszczeć na spotkaniach w klubie jako żona komisarza. Jakim są małżeństwem? Mieli córkę, która umarła mając dziewięć lat. Luiza jest gorliwą katoliczką, dla niej Scobie - by mogli zawrzeć sakrament małżeństwa - staje się również katolikiem. Czy to wystarczy, by być szczęśliwym? Okazuje się, że nie. Zdaje się, że tych dwoje ludzi po iluś latach bycia razem dobrze poznało swoje role i dla spokoju i bezpieczeństwa „odgrywa” je przed sobą. Luiza narzeka na swój los, Henry stara się „dać szczęście” tej kobiecie, z której coraz więcej osób drwi… Być może, gdyby został komisarzem, a jego pobory by wzrosły – może wtedy łatwiej byłoby im żyć razem. Tak się jednak nie stało, Luiza zostawia męża i wraca do Anglii. Scobie, by zdobyć pieniądze na jej podróż, zmuszony jest do wzięcia pożyczki od miejscowego „biznesmena” Yusefa. (Postać Yusefa w moim odczuciu nadaje powieści dodatkowy wymiar; Greene wprowadza tego antybohatera, by wskazać czytelnikowi możliwość wyboru innej drogi niż ta, którą stara się podążać Scobie. Znakomita scena, gdy to Scobie zwierza się ze swego problemu z Alim, a Yusef obiecuje się tym zająć – bardzo wyraźnie nawiązuje do wielkich powieści Dostojewskiego i ich polifoniczności). I w tym momencie przechodzimy do sedna. Scobie w swoim postępowaniu czysty jak kryształ, unikający kłamstw, nieugięty i czujący się odpowiedzialnym za innych zostaje sam. Wreszcie ma spokój, którego tak pragnął. Luiza jest daleko, prawdopodobnie szczęśliwa, a on może poświęcić się swojej pracy i temu, co nadaje sens jego życiu – kroczyć drogą prawdy. I tu pojawia się inna kobieta, dryfująca przez czterdzieści dni na pełnym morzu z garstką rozbitków. Młoda, wyniszczona, z albumem znaczków pocztowych zaciśniętym w ręce. Pojawia się, by Scobie mógł się nią zaopiekować. By Scobie mógł przyjąć ją do swego serca. (Podejrzewam, że czterdzieści dni też ma tu swoją wymowę; jeśli odnieść się do życia Jezusa i Jego czterdziestu dni na pustyni – Syn Boży wraca do ludzi, by ich nauczać, by wskazać wierzącym w Niego drogę do Prawdy.) Scobie poświęca Boga, którego przyjął za sprawą Luizy, na rzecz szczęścia, które doświadcza z młodszą od niego o ponad trzydzieści lat kobietą. To ona, Helena, będąc szczęśliwą sprawia, że Henry czuje się również szczęśliwy. Jednak, czy jako mężczyzna żonaty, ma prawo do tego szczęścia? Scobie nie jest typem mężczyzny, który szuka w życiu przyjemności, nie traktuje tej kobiety jako kochanki, to nie jest w jego odczuciu romans, który tak nagle jak się zaczął, tak samo można skończyć. Żona Scobiego oczywiście dowiaduje się o „romansie” męża i wraca, by „sprawdzić”, czy jej Tiki rzeczywiście „ma kogoś”. W jaki sposób sprawdza? Powieść, choć objętościowo niewielka, porusza bardzo wiele spraw. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie do przemyśleń na temat własnej „drogi prawdy”.

Teraz czytam

Księgi Jakubowe
Olga Tokarczuk
Wrogowie publiczni
Bernard-Henri Levy
Einstein
Walter Isaacson
Einstein. Jego życie, jego wszechświat
Walter Isaacson